Tak, mam drugiego bloga, jednak dlatego iż prawie nikt do niego nie dołączył, przerobiłam go... Oto trochę inna, magiczna sfora:
freepaws.blogspot.com
Mam nadzieję, że tym razem ktoś dołączy...
wtorek, 29 lipca 2014
piątek, 25 lipca 2014
Skarlet zostaje wydalona!
Była dobra wiadomość (Pierwsza para), więc musi i być zła... Niestety Skarlet po dwóch tygodniach nie napisała opowiadania i zostaje wydalona...


Mamy pierwszą parę!
Jak widać Rev i Diablo zostali parą! Życzymy im szczęścia? (Mam nadzieję, że tak!)

Od Revenge c.d. Diablo
Spojrzałam samcowi w oczy i uśmiechnęłam się słodko
-Nie muszę się zastanawiać, kocham cię i chcę być tylko z tobą...
Wtuliłam się w jego miękką sierść.
-Czyli zgadzasz się?
-Tak...
Mruknęłam i pocałowałam go namiętnie...
Diablo?? <3
-Nie muszę się zastanawiać, kocham cię i chcę być tylko z tobą...
Wtuliłam się w jego miękką sierść.
-Czyli zgadzasz się?
-Tak...
Mruknęłam i pocałowałam go namiętnie...
Diablo?? <3
Od Diabla c.d. Revenge
-Proszę nie mów tak.
Przytuliłem ją. Spojrzałem w jej oczy.
-A jak ?
-Jesteś cudowna z charakteru. Piękna z ciebie samica , a ja ? Jestem głupi i nie zasługuję na ciebie.
Spojrzała na mnie.
-Kocham Cię.
Pocałowałem ją delikatnie w policzek.
-Kocham - szepnąłem do ucha. -Tylko ja nie zasługuję na ciebie...Nie liczy się stanowisko. Dla mnie możesz być zwyczajną waderą, liczy się to co masz w środku...Chciałbym być zawsze przy tobie ,opiekować się tobą i bronić kiedy będzie trzeba. A czy ty chciałabyś być obok mnie?
-Proponujesz mi partnerstwo?
-Można tak powiedzieć -uśmiechnąłem się. -Mogę poczekać na odpowiedź...
Revenge ? Masz czas.
Przytuliłem ją. Spojrzałem w jej oczy.
-A jak ?
-Jesteś cudowna z charakteru. Piękna z ciebie samica , a ja ? Jestem głupi i nie zasługuję na ciebie.
Spojrzała na mnie.
-Kocham Cię.
Pocałowałem ją delikatnie w policzek.
-Kocham - szepnąłem do ucha. -Tylko ja nie zasługuję na ciebie...Nie liczy się stanowisko. Dla mnie możesz być zwyczajną waderą, liczy się to co masz w środku...Chciałbym być zawsze przy tobie ,opiekować się tobą i bronić kiedy będzie trzeba. A czy ty chciałabyś być obok mnie?
-Proponujesz mi partnerstwo?
-Można tak powiedzieć -uśmiechnąłem się. -Mogę poczekać na odpowiedź...
Revenge ? Masz czas.
Od Revenge c.d. Diabla
Spojrzałam się na samca i pokręciłam przecząco głową...
-Diablo, ja cię kocham... Wiem, że mnie lubisz, ale nie wiem, czy czujesz to co ja... Nie wiem, zauroczyłeś się, kochasz mnie czy może to dla stanowiska?
Zapytałam w głębi serca z nadzieją, że powie, że mnie kocha...
Diablo??
-Diablo, ja cię kocham... Wiem, że mnie lubisz, ale nie wiem, czy czujesz to co ja... Nie wiem, zauroczyłeś się, kochasz mnie czy może to dla stanowiska?
Zapytałam w głębi serca z nadzieją, że powie, że mnie kocha...
Diablo??
Od El Diabla c.d. Revenge
Popatrzyłem na nią z poważną miną.Podniosłem jej pyszczek.
-Nie wiem co powiedzieć...-powiedziałem.
Znów z jej oka popłynęła mała,pojedyncza łza.
~Znów to samo.Co tu robić?Co robić?~
Po chwili ciszy zacząłem mówić
-Poczekaj tutaj zaraz przyjdę.
-Dobrze....
Wyszedłem z jaskini.ruszyłem czym prędzej do magicznego Lasu.Tam widziałem kwiat - bardzo piękny.Po krótkotrwałych poszukiwaniach udało mi się go znaleźć.

Powróciłem do jaskini gdzie siedziała Rev, w pysku trzymałem kwiat.
-Revenge to dla ciebie.
Podałem jej mały prezent i uśmiechnąłem się.Przybliżyłem się do niej.
-Ja też ciebie lubię,że lubię...chyba wiesz o co mi chodzi...
Revenge? Wiesz o co mi chodzi?
-Nie wiem co powiedzieć...-powiedziałem.
Znów z jej oka popłynęła mała,pojedyncza łza.
~Znów to samo.Co tu robić?Co robić?~
Po chwili ciszy zacząłem mówić
-Poczekaj tutaj zaraz przyjdę.
-Dobrze....
Wyszedłem z jaskini.ruszyłem czym prędzej do magicznego Lasu.Tam widziałem kwiat - bardzo piękny.Po krótkotrwałych poszukiwaniach udało mi się go znaleźć.
Powróciłem do jaskini gdzie siedziała Rev, w pysku trzymałem kwiat.
-Revenge to dla ciebie.
Podałem jej mały prezent i uśmiechnąłem się.Przybliżyłem się do niej.
-Ja też ciebie lubię,że lubię...chyba wiesz o co mi chodzi...
Revenge? Wiesz o co mi chodzi?
Uwaga, już niedługo będzie gamma!
Ni więc mam kilku swoich kandydatów... Oto oni:
- White Demon
- Black Demon
- Zecora
Cerberus też, lecz podejrzewam, że będzie z White więc jeśli ona wygra, wygra i on... :)
Pomóżcie mi wybrać betę, sugerujcie się ilością opowiadań, jakością, długością i jego byciem w stosunku do was i do członków watahy... Swoje głosy oddawajcie w ankiecie!
Powodzenia Wolfie!
czwartek, 24 lipca 2014
Od White-C.D Cerberusa
Popatrzyłam na delfina.Położyłam łeb na ich boku.Było po prostu cudownie.Czułam się tak jak nigdy wcześniej.Spojrzeli na mnie,a ja uśmiechnęłam się.Nadal trwała taka błoga cisza.Po chwili zamknęłam oczy,aby wsłuchiwać się w naturę.Poczułam jakiś dotyk.Spojrzałam na Cerberusa,który patrzył na mnie i uśmiechał się.Pocałowałam go jeszcze raz.
-White...
-Tak? - niemalże wyszeptałam.
Cerberus? Mam mały brak weny :(
-White...
-Tak? - niemalże wyszeptałam.
Cerberus? Mam mały brak weny :(
Od Black'-a-C.D Zecory
Popatrzyłem na nią.
-W sumie to nie wiem.
Spojrzeliśmy po sobie.
-Może to ty masz zostać nowym strażnikiem.
Zecora? Nie tylko ty :(
-W sumie to nie wiem.
Spojrzeliśmy po sobie.
-Może to ty masz zostać nowym strażnikiem.
Zecora? Nie tylko ty :(
Od Revenge c.d. El Diablo
Spojrzałam się na samca i uśmiechnęłam się słodko.
-Wiesz, bo ja cię lubię...
Mruknęłam i spojrzałam mu w oczy
-Ja ciebie też!
Zaśmiał się, pokręciłam głową
-Ale ja ciebie tak lubię wiesz... Tak bardziej...
Samiec spoważniał, zamknęłam oczy spuściłam łeb i przełknęłam ślinę, spodziewając się najgorszego...
Diablo? Za to ja nie, takie jakieś krótkie...
-Wiesz, bo ja cię lubię...
Mruknęłam i spojrzałam mu w oczy
-Ja ciebie też!
Zaśmiał się, pokręciłam głową
-Ale ja ciebie tak lubię wiesz... Tak bardziej...
Samiec spoważniał, zamknęłam oczy spuściłam łeb i przełknęłam ślinę, spodziewając się najgorszego...
Diablo? Za to ja nie, takie jakieś krótkie...
Od Diabla c.d. Revenge
-Nie zdradzę - powiedziałem.
Spojrzała na mnie.
-Diablo...
-Tak się nazywam.
Wziąłem amulet delikatnie w pysk i powiesiłem na szyi wadery.
-Zdradzę tylko tyle,że zasłużyła na niego osoba dla mnie ważna,bardzo ważna - pocałowałem ją w policzek po czym wzbiłem się w powietrze,aby znów opaść na piasek kilka metrów dalej.Po chwili na niebie pojawiły się ciemniejsze chmury.
-Zaraz będzie padać - powiedziałem podchodząc do samicy.
-Skąd to wiesz?
-Ciemne chmury na niebie zwiastują na 99% deszcz.
Zanim to wypowiedziałem lunęło.Chciałem ją jakoś uchronić,więc rozprostowałem skrzydło i posłużyłem się nim jak parasolem.
-Niedaleko widziałem jaskinię,może chodźmy tam?
Spojrzałem na nią.
-Jasne...
Wydawała się jakaś taka zamyślona.Nie chciałem wnikać w temat.Kilka minut później byliśmy na miejscu.Za pomocą magii rozpaliłem ognisko.Sprawiłem także,że przed nami pojawił się jeleń.
-Jak ty to...?
-Magia.
Uśmiechnąłem się do niej.
Przejrzałem się w kałuży.Widziałem swój pysk z grzywą,która opada na oczy,że prawie nic nie widać.Zbliżyłem się do ognia.Czupryna wyschła.Revenge leżała w kącie.
-Rev...
Podszedłem do niej wolno (myślałem,że zasnęła).Popatrzyłem na nią.Otworzyła oczy,ale nadal była odwrócona do mnie tyłem.Ogień oświetlał co nieco jej głowę,więc widziałem,że z jednego z jej oczu kapnęła łza,która od razu wsiąknęła w glebę.
~Czy ja coś zrobiłem nie tak?~ pomyślałem
Mój wzrok błądził po jaskini,nie wiedziałem czy podejść i przeprosić czy może nie podchodzić,bo może jest na mnie zła.Położyłem się obok niej tak,że mój pysk był obok jej.
-Powiesz mi co się stało?
Nie odpowiedziała tylko jeszcze bardziej zamknęła się w sobie.Spojrzałem na nią.Odszedłem w drugi kąt.Położyłem się pyskiem do ogniska.Czułem,że coś jest nie tak,ale jak się zapytać?Zamknąłem oczy i zacząłem rozmyślać.Po chwili poczułem dotyk i ciepło.Otworzyłem oczy i spojrzałem na swój bok.Leżała na nim Rev.Uśmiechnąłem się w duchu.
-Miękki jesteś - powiedziała cicho.
-To przez futro - zaśmiałem się.
Wiedziałem,że to ten moment.
-Revenge dlaczego uroniłaś wtedy łzę.Czy to przeze mnie?-zapytałem.
-Nie mówmy o tym teraz...dobrze?
-Oczywiście.
Spojrzałem jej w oczęta.
-Masz bardzo ładny kolor oczu - uśmiechnąłem się.
-Dziękuję.
Spojrzeliśmy po sobie.
-Przepraszam za to na plaży - powiedziałem - Wiesz...za ten pocałunek...
Uśmiechnęła się.Pogadaliśmy jeszcze chwilę i poszliśmy spać.Rano obudziłem się obok Rev.Czy ja ją obejmowałem skrzydłem?!Moje skrzydło zakrywało ją w połowie.Wziąłem je delikatnie,aby nie obudzić wadery.Udało się.Rozprostowałem kości.Wyszedłem przed jaskinię,aby się rozejrzeć.Słońce delikatnie muskało moje futro.Obróciłem się.Wadera jeszcze spała,postanowiłem skombinować coś na śniadanie.Ruszyłem na polowanie.
Zakończyło się ono moim sukcesem.Złapałem małą sarnę.Idealna na śniadanie dla dwojga.Samica miała nadal zamknięte oczy.Położyłem ofiarę obok i położyłem się,patrząc na samicę.Po chwili przebudziła się.
-Dzień dobry.Dawno wstałeś?
-Hej.Nie,niedawno.
-Chwila,chwila...Gdzie moje skrzydło?
Czyżby wiedziała,że ją obejmowałem...
-Czyli wiesz - zaśmiałem się.
-Tak,ciepło mi było.
Popatrzyła na sarnę.
-A to co?-zapytała.
-Śniadanie a'la Diablo,na plaży.
Spojrzałem na nią.Po chwili zaczęliśmy jeść.
Kilka minut później pozbyłem się resztek z jaskini.
-Diablo...
-Tak?
Revenge słucham? Trochę się rozpisałem ;D
Spojrzała na mnie.
-Diablo...
-Tak się nazywam.
Wziąłem amulet delikatnie w pysk i powiesiłem na szyi wadery.
-Zdradzę tylko tyle,że zasłużyła na niego osoba dla mnie ważna,bardzo ważna - pocałowałem ją w policzek po czym wzbiłem się w powietrze,aby znów opaść na piasek kilka metrów dalej.Po chwili na niebie pojawiły się ciemniejsze chmury.
-Zaraz będzie padać - powiedziałem podchodząc do samicy.
-Skąd to wiesz?
-Ciemne chmury na niebie zwiastują na 99% deszcz.
Zanim to wypowiedziałem lunęło.Chciałem ją jakoś uchronić,więc rozprostowałem skrzydło i posłużyłem się nim jak parasolem.
-Niedaleko widziałem jaskinię,może chodźmy tam?
Spojrzałem na nią.
-Jasne...
Wydawała się jakaś taka zamyślona.Nie chciałem wnikać w temat.Kilka minut później byliśmy na miejscu.Za pomocą magii rozpaliłem ognisko.Sprawiłem także,że przed nami pojawił się jeleń.
-Jak ty to...?
-Magia.
Uśmiechnąłem się do niej.
Przejrzałem się w kałuży.Widziałem swój pysk z grzywą,która opada na oczy,że prawie nic nie widać.Zbliżyłem się do ognia.Czupryna wyschła.Revenge leżała w kącie.
-Rev...
Podszedłem do niej wolno (myślałem,że zasnęła).Popatrzyłem na nią.Otworzyła oczy,ale nadal była odwrócona do mnie tyłem.Ogień oświetlał co nieco jej głowę,więc widziałem,że z jednego z jej oczu kapnęła łza,która od razu wsiąknęła w glebę.
~Czy ja coś zrobiłem nie tak?~ pomyślałem
Mój wzrok błądził po jaskini,nie wiedziałem czy podejść i przeprosić czy może nie podchodzić,bo może jest na mnie zła.Położyłem się obok niej tak,że mój pysk był obok jej.
-Powiesz mi co się stało?
Nie odpowiedziała tylko jeszcze bardziej zamknęła się w sobie.Spojrzałem na nią.Odszedłem w drugi kąt.Położyłem się pyskiem do ogniska.Czułem,że coś jest nie tak,ale jak się zapytać?Zamknąłem oczy i zacząłem rozmyślać.Po chwili poczułem dotyk i ciepło.Otworzyłem oczy i spojrzałem na swój bok.Leżała na nim Rev.Uśmiechnąłem się w duchu.
-Miękki jesteś - powiedziała cicho.
-To przez futro - zaśmiałem się.
Wiedziałem,że to ten moment.
-Revenge dlaczego uroniłaś wtedy łzę.Czy to przeze mnie?-zapytałem.
-Nie mówmy o tym teraz...dobrze?
-Oczywiście.
Spojrzałem jej w oczęta.
-Masz bardzo ładny kolor oczu - uśmiechnąłem się.
-Dziękuję.
Spojrzeliśmy po sobie.
-Przepraszam za to na plaży - powiedziałem - Wiesz...za ten pocałunek...
Uśmiechnęła się.Pogadaliśmy jeszcze chwilę i poszliśmy spać.Rano obudziłem się obok Rev.Czy ja ją obejmowałem skrzydłem?!Moje skrzydło zakrywało ją w połowie.Wziąłem je delikatnie,aby nie obudzić wadery.Udało się.Rozprostowałem kości.Wyszedłem przed jaskinię,aby się rozejrzeć.Słońce delikatnie muskało moje futro.Obróciłem się.Wadera jeszcze spała,postanowiłem skombinować coś na śniadanie.Ruszyłem na polowanie.
Zakończyło się ono moim sukcesem.Złapałem małą sarnę.Idealna na śniadanie dla dwojga.Samica miała nadal zamknięte oczy.Położyłem ofiarę obok i położyłem się,patrząc na samicę.Po chwili przebudziła się.
-Dzień dobry.Dawno wstałeś?
-Hej.Nie,niedawno.
-Chwila,chwila...Gdzie moje skrzydło?
Czyżby wiedziała,że ją obejmowałem...
-Czyli wiesz - zaśmiałem się.
-Tak,ciepło mi było.
Popatrzyła na sarnę.
-A to co?-zapytała.
-Śniadanie a'la Diablo,na plaży.
Spojrzałem na nią.Po chwili zaczęliśmy jeść.
Kilka minut później pozbyłem się resztek z jaskini.
-Diablo...
-Tak?
Revenge słucham? Trochę się rozpisałem ;D
Od Cerberusa c.d. Deymonda
-W zasadzie to my jesteśmy szamanem a ona wyrocznią, ale jej wiedza chyba bardziej nam się przyda niż nasze ględzenie-powiedzieliśmy. Ruszyliśmy w stronę drzewa, na którym mieszka Zecora. Amulet na szyi Daymonda pobłyskiwał i zmieniał kolory... dość dziwnie się zachowywał. Gdy dotarliśmy na miejsce, Zecora zeskoczyła sprawnie z drzewa i (jakby czytając nam w myślach) podeszła do Daymonda i spojrzała na amulet.
Daymond?
Daymond?
Od Cerberusa c.d. Romy
To była dość dziwna rozmowa, ale mimo wszystko bardzo ciekawa. Słońce zachodziło.
-Hmm ale mimo wszystko dobrze, że dołączyłaś. Często czas leczy rany a przyjemne towarzystwo skutecznie naprawia poszarpane nerwy-powiedzieliśmy z uśmiechem. Roma chyba też się uśmiechnęła i znowu spojrzała w niebo.
Roma? Co tam widzisz?
-Hmm ale mimo wszystko dobrze, że dołączyłaś. Często czas leczy rany a przyjemne towarzystwo skutecznie naprawia poszarpane nerwy-powiedzieliśmy z uśmiechem. Roma chyba też się uśmiechnęła i znowu spojrzała w niebo.
Roma? Co tam widzisz?
Od Cerberusa c.d. White Demon
Nie mogliśmy uwierzyć w to, co powiedziała White. Teraz, właśnie w tej chwili byliśmy najszczęśliwszym wilkiem pod księżycem.
-Teraz my nie wiemy, co powiedzieć- zaśmialiśmy się. Ale w tej chwili cisza była lepsza od słów. Z wody wyskoczył delfin. Było tak pięknie i romantycznie. Czuliśmy, że za chwilę wydarzy się coś niezwykłego.
White? :):):)
-Teraz my nie wiemy, co powiedzieć- zaśmialiśmy się. Ale w tej chwili cisza była lepsza od słów. Z wody wyskoczył delfin. Było tak pięknie i romantycznie. Czuliśmy, że za chwilę wydarzy się coś niezwykłego.
White? :):):)
Od Zecory c.d. Black'a
-Ahm, dzięki-odpowiedziałam z uśmiechem. Kamień zabłysnął niemrawym światełkiem. Poczułam się silna. Dokończyliśmy jeść upolowane przez Black Demona ptaki i poszliśmy dalej.
-A co z przepowiednią?-Zapytałam.-Możesz przekazać mi kamień tak po prostu?
Black Demon? Brak weny :(
-A co z przepowiednią?-Zapytałam.-Możesz przekazać mi kamień tak po prostu?
Black Demon? Brak weny :(
środa, 23 lipca 2014
Od White-C.D Zecory
Nagle pojawił się kolejny smok,ale tym razem inny - podobny rozmiarami do nas.
-Witajcie - powiedział z dołu.
Zeszłam z drzewa i stałam obok niego.
-Witaj.Kim jesteś?-zapytałam.
-Jestem Louis,ale możecie mi mówić Lou,a wy?
-Ja jestem White Demon,a to...
-Jestem Zecora - powiedziała moja kompanka.
Spojrzeliśmy po sobie.
-Nie widziałem was nigdy wcześniej.Skąd pochodzicie?
-Tak naprawdę to my jesteśmy wilkami,ale teraz zamieniłam nas w smoki.Pochodzimy z innego świata.
-Ahaaa....
Spojrzał na nas.
-Chodźcie za mną.
Zecora? Gdzie on nas prowadzi ? :D
-Witajcie - powiedział z dołu.
Zeszłam z drzewa i stałam obok niego.
-Witaj.Kim jesteś?-zapytałam.
-Jestem Louis,ale możecie mi mówić Lou,a wy?
-Ja jestem White Demon,a to...
-Jestem Zecora - powiedziała moja kompanka.
Spojrzeliśmy po sobie.
-Nie widziałem was nigdy wcześniej.Skąd pochodzicie?
-Tak naprawdę to my jesteśmy wilkami,ale teraz zamieniłam nas w smoki.Pochodzimy z innego świata.
-Ahaaa....
Spojrzał na nas.
-Chodźcie za mną.
Zecora? Gdzie on nas prowadzi ? :D
Od Zecory c.d. White
-Jasne, rozumiem-spojrzałam na uciekającego smoka-faktycznie musimy trzymać się razem. Nie wiem co to za miejsce ale teraz liczy się tylko to, żebyśmy obydwie przeżyły tą przygodę.
Popatrzyłysmy na siebie z błyskami w oczach. White wzbiła się w powietrze, a ja za nią. Wylądowałysmy na wielkim drzewie. Nagle...
White? Co się nagle stało?
Popatrzyłysmy na siebie z błyskami w oczach. White wzbiła się w powietrze, a ja za nią. Wylądowałysmy na wielkim drzewie. Nagle...
White? Co się nagle stało?
Od Revenge c.d. El Diablo
Spojrzałam się na piasek, coś w nim pobłyskiwało... Podniosłam ostrożnie przedmiot i go obejrzałam, ujrzałam to:

-Jakie to piękne, skąd to masz?
Zapytałam oczarowana pięknem amuletu...
Diablo?? Brak weny _-_
-Jakie to piękne, skąd to masz?
Zapytałam oczarowana pięknem amuletu...
Diablo?? Brak weny _-_
Subskrybuj:
Posty (Atom)
